|
życie inspiruje, agencja reklamowa inspiruje, nawet brief inspiruje..........
nic tylko rysować...
|
Blog > Komentarze do wpisu
znalezisko
Wczoraj trochę przesadziłem z tą kawą... no ale przecież od kawy jeszcze nikt nie umarł, prawda? ;-) Dziś z głośniczka takie pitu-pitu, ale fajnie mi się przy tym wczoraj w nocy pracowało: pozdrawiam Zuch
środa, 22 lutego 2012, zuch_rysuje
Komentarze
Gość: city, user-94-254-204-49.play-internet.pl
2012/02/22 12:29:16
Ja raz umarłem od kawy, ale następnego dnia mi przeszło :D
Gość: magda, ip-93.159.6.242.static.crowley.pl
2012/02/22 12:29:21
u mnie to sie na zywa machinetka /makinetka/ (bo tak na to mówią we Włoszech) ;-) a kawa z niej jest przepyszna :)
2012/02/22 13:17:30
Pomyśleć, że jak mam nocne posiadówy przy kodzie źródłowym to robię 2 litry espresso z 200g ziaren... I tętno mi się obniża wtedy O_o
2012/02/23 11:45:10
Moim codziennym rytuałem jest przyjście do pracy, włączenie komputera i powolny marsz do kuchni z półlitrowym kubkiem po pachnącą kawę!
Gość: kaska, 89-69-24-107.dynamic.chello.pl
2012/02/24 11:22:19
jedna kobitka trafila do szpitala po 16 esspresso miala zawal albo cos mniej powaznego ale podobno przezyla wiec zapijajmy sie bez obaw :)
2012/02/27 17:53:12
No dobrze... TO chyba faktycznie sobie powieszę nad biurkiem, bo jest przekozackie. xD
A taką kawiarkę też mam i w istocie, kawusia jest z niej przepyszna. :)
Gość: Kvasir, 91.146.219.135.ip.abpl.pl
2012/03/13 15:20:24
www.energyfiend.com/death-by-caffeine <--- zabije czy nie, warto sobie policzyć :> Mi wyszlo 182 kubki życiodajnego napoju :)
|
u nas to się kawiarka na to mówi :)