|
życie inspiruje, agencja reklamowa inspiruje, nawet brief inspiruje..........
nic tylko rysować...
|
Blog > Komentarze do wpisu
hałasy
Od razu śpieszę z tłumaczeniem, bo zauważyłem, że z pośród wielu tysięcy ludzi odwiedzających mój blog, jest kilka osób, które nie chwytają ironii. Otóż: nie nabijam się z doktorantów, tudzież doktorów. Chyba wczoraj, mój znajomy Mariusz (dr Mariusz) linkował artykuł z którego cytat chciał sobie powiesić nad biurkiem: "Zamrożone są de facto płace w cywilnej ''budżetówce'', co sprawia, że obecnie adiunkt, którego płaca jest niższa od średniej krajowej, a ma dwoje dzieci, w zasadzie kwalifikuje się do pomocy społecznej." A że znam sporo doktorantów, tudzież doktorów (np. moja żona), to mocno się z nimi solidaryzuje. Wiem też, że mają poczucie humoru i dystans i że się nie obrażą. A może nawet sobie powieszą nad biurkiem :-)
a z głośniczka nutka pozytywna, lubię klezmerów, lubię hip-hop, lubię jazz, więc lubię też Abraham Inc.: Abraham Inc. - It's not the same
pozdrawiam Zuch
piątek, 24 lutego 2012, zuch_rysuje
Komentarze
Gość: Magdzioszek, 77-252-131-90.ip.netia.com.pl
2012/02/24 11:29:00
Nie tłumacz się ; - ) Kto ma zrozumieć, ten zrozumie :)
Gość: uoweu, host-81-190-223-234.wroclaw.mm.pl
2012/02/24 11:34:20
Świetne.
Swego czasu u nas na Wydziale Nauk Społecznych krążył kawał w podobnej konwencji. -Co mówi bezrobotny politolog do pracującego politologa? -Poproszę knyszę...
Gość: gothess, aehd205.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/24 11:42:39
Przypomniało mi to o króciutkim klipie-kompilacji z Simpsonów o doktorantach:
youtu.be/XViCOAu6UC0 Btw, też jestem doktorantką, i uważam to za prześmieszne, chociaż jest to śmiech przez łzy... :-D 2012/02/24 11:46:17
Też znam paru doktorantów i zdarza się, że niektórzy żyją tak "z wyboru";]
2012/02/24 13:52:59
Jaki jest powód robienia doktoratu? Część dostaje się na miejsca wolne na uczelniach, część dostaje gdzieś lepszą pracę, ale większość grzebie w przysłowiowych śmietnikach. Takie realia. Strata czasu na zbędne wkuwanie teorii
Gość: sandinista2600, aaox71.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/24 22:19:57
@medjugorie:
z ambicji ;) To taka ludzka, cecha. Jedni poświęcają się wiedzy inni sztukom walki. Tak to już jest. Oczywiście wiedza nie zawsze przekłada się na dochody, ale taki to już świat. ps. dążę tylko do magistra z tytułów formalnych ;) 2012/02/25 12:05:23
Nic nowego, doktoranci zawsze byli opłacani gorzej niż laboratoryjne szczury ;)
2012/02/25 21:24:12
Rewelacja ! Choć fakt - to śmiech przez łzy...
Gość: Schrek, apn-46-76-247-134.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/26 09:22:27
No i Zuchu trafiłeś w sedno i spełniłeś oczekiwania ludu pracującego miast i wsi czyli właśnie doktorantów... towarzyszy temu śmiech, też przez łzy.
Gość: Piqueto, 150.254.107.12*
2012/02/26 14:40:16
Ja dziękuję, że jednak to wyjaśniłeś. Nie żebym nie wiedziała o czym mówisz. Ale wsród odwiedzających może się trafić taki, co myśli - zgodnie z informacją, która ukazała się około roku temu w "Metrze" - że średni zarobek pracownika naukowego to ok. 5 tysięcy... A takie "Metro" rozdawane jest za darmo na ulicy, przynajmniej było... No i potem sobie studenci o myślą "Dostaje 5 patyków za nic nie robienie (wakacje, święta, itp."... [oczywiście mam na myśli nieuświadomiony gmin]
2012/02/26 17:37:36
Się nie tłumacz. Doktorant złapie na pewno. :)
2012/02/27 13:11:28
To coś w rodzaju żartu co mówi pracujący mgr do niepracującego "Frytki do tego"?
2012/03/04 14:59:57
A goń się! Doktorat otwiera perspektywy na rzeczywistość znacznie bardziej złożoną i frapującą niż tylko kasa i żarcie i panienki i kasa. A że trzeba żreć na śmietniku? Liczy się towarzystwo przy stole, a nie na stole ;)
|