życie inspiruje, agencja reklamowa inspiruje, nawet brief inspiruje.......... nic tylko rysować...
O BLOGU WPŁYWOWI BLOGERZY 2011 Napisz do mnie ZUCHOWE STUDIO Blog Roku 2011 Pleśniaczek fanpage ZUCH na google+ Follow ZUCH_rysuje on Twitter
Blog > Komentarze do wpisu
e e e e e e e!

wybory

Dzisiejszy komiks z trochę innej bajki niż zwykle, ale to i czas mamy specyficzny. W niedzielę mamy wybory parlamentarne. Chciałbym namówić niezdecydowanych do pójścia na wybory. Nie namawiam do oddania głosu na konkretną partię, lecz do samego udziału. Nie przyjmuję do wiadomości postawy typu: nie głosuję, bo nie mam na kogo, bo mnie to nie obchodzi, bo nie chcę wybierać mniejszego zła. Tylko, że jest tak, że nie wybierając „mniejszego zła”
de facto dajemy przyzwolenie temu większemu. Nie jest tak, że nie ma na kogo, bo to nie wybór żony czy męża na całe życie. I to nie może nie obchodzić dorosłego człowieka funkcjonującego w społeczeństwie, połączonego różnymi zależnościami z państwem w którym mieszka. To może nie obchodzić mojego synka – bo ma dopiero 4 lata, ale każdego powyżej 18 już powinno. Dla mnie, takie „nie chce mi się”, „nie obchodzi mnie to”, to jakiś hipsterskie gówniarstwo. Raz na 4 lata można ruszyć dupę z domu. W każdym razie – ja idę głosować.

 

Możliwe, że kogoś tym tekstem obraziłem. Liczę się z tym.

 

Pozdrawiam

Zuch

Zuch 

 

PS – zobaczymy w jakiej rzeczywistości spotkamy się w poniedziałek.

piątek, 07 października 2011, zuch_rysuje

Komentarze
Gość: driVer, user-46-113-12-149.play-internet.pl
2011/10/07 12:36:46
Podpisuję się obiema rękami!
-
Gość: tojestkrzeslo, 5fd71439.1000lecie.pl
2011/10/07 12:38:18
Ja się tym interesuję. Obchodzi mnie to, kto będzie rządził.
Ale dla mnie każde zło to takie same zło. Żadne hipsterskie pierdolenie.
Po prostu oddaję głos nieważny, żadna z partii nie prezentuje wartości, które mnie interesują, a jesli już tak jest, to ludzie, którzy za nimi stoją to hipokryci i wiem, że to i tak nie przejdzie...
-
Gość: Nyny, krupa.net.autocom.pl
2011/10/07 12:38:41
Cieszą mnie niezmiernie te pozytywistyczne, wszechobecne akcje społeczno- obywatelskie. Zuch chlopak! :)
-
Gość: agt, wpia51.uni.lodz.pl
2011/10/07 12:39:15
wujek Zuch moralizator? ;)
-
Gość: tojestkrzeslo, 5fd71439.1000lecie.pl
2011/10/07 12:39:34
A co do narzekania na polityków mości zuchu-
www.youtube.com/watch?v=xIraCchPDhk
-
Gość: krs, 89-77-151-218.dynamic.chello.pl
2011/10/07 12:42:20
Jan Rokita napisał(a):
Nie planuję uczestnictwa w tych wyborach deklaruje na łamach TP Jan Rokita. Rachunek jest prosty: oddanie głosu jest uczestnictwem w legitymizowaniu status quo, brak udziału w delegitymizacji. A ja status quo partyjnej polityki polskiej odrzucam i chcę jego zmiany. Więc logicznie i uczciwie nie głosuję.

tygodnik.onet.pl/30,0,68980,roki ... tykul.html

Ryszard Bugaj napisał(a):
Według mnie przyszedł czas, aby klasa polityczna jako całość otrzymała ostrzeżenie, że społeczeństwo nie chce się bawić w ich grę. Nawołuje się nas, abyśmy oddali głos, a jeśli nie ma na kogo? Nie głosując chcę powiedzieć, że ten system nie działa.

wpolityce.pl/wydarzenia/14716-za ... politykami

Dlatego też w niedzielę:

www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
-
Gość: Korektor, taurus.gdynia.asseco.pl
2011/10/07 12:42:45
Inaczej - niech idzie głosować ten kto wie na kogo głosować i wie dlaczego to robi.
Ktoś komu nie bardzo zależy na polityce i jedyne informacje czerpie z mediów niech lepiej nie idzie, bo najprawdopodobniej jest urobiony przez PR tej czy innej partii.
-
2011/10/07 12:59:35
no właśnie nie. bo jak się nie idzie głosować to głos kogoś innego jest silniejszy. i można sobie delegitymizować, owszem, jak chcesz, ale realna konsekwenja będzie taka, że i tak ktoś te wybory wygra. i twoja delegitymizacje będzie gówno warta.

a sprawę nieważnego głosu też przemyślałem. i konsekwencją oddania nieważnego głosu jest realne wzmocnienie konkretnej partii. raczej takiej nie za fajnej.
-
Gość: Rosomak, bme195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/07 13:36:50
Ja polecam zagłosować na partię spoza obecnego parlamentu.
-
Gość: ava, pc-57037.zdnet.com.pl
2011/10/07 13:39:51
Nie ma mniejszego i większego zła. Jest tylko zło. Ładnie to Sapkowski wyjaśnił i opisał. Dla mnie nie branie udziału przez osoby dorosłe jest postawą godną nastolatka. Takie soby powinny mieć IMHO odebrane prawo głosu bo i tak z niego nie korzystają, a nie chodząc wspierają "nienawistną" opcję.

Ja idę głosować nie na partię a na konkretnego człowieka. Pierwszy raz mi się to zdarza :) Poznałam kandydata, widzę co i jak robi. I że wogóle robi, to co obiecuje. Może mu się nie zmieni :)))
-
Gość: Wolnościowiec, 77-253-207-49.ip.netia.com.pl
2011/10/07 13:41:15
Ludzie się nie znają na prawie, ekonomii itd. więc w oparciu o co mają głosować? Kto ma ładny krawat lub duże plakaty? Nie mówiąc o tym, że głupich jest więcej niż mądrych więc z zasady im więcej ludzi głosuje tym gorszych mamy rządzących (co widać od lat). Namawianie ludzi, żeby głosowali jest namawianiem do złych wyborów.
-
Gość: rdn, fhf194.internetdsl.tpnet.pl
2011/10/07 13:46:50
Ważny jest udział. Jeżeli nie masz na kogo głosować, nie podzielasz poglądów ŻADNEGO ze startujących ugrupowań, to oddaj głos nieważny. Braku udziału w wyborach nic nie tłumaczy.
-
Gość: Jarek Obważanek, ppp144219.ostnet.pl
2011/10/07 14:53:50
Ostatnio zagłosowałem na tych, co mi się wydawali lepsi. I co? Tak mi się odwdzięczyli, że do dziś się nie mogę pozbierać.
-
Gość: aaadi, proxy2-int.be.jnj.com
2011/10/07 14:58:04
@Wolnościowiec, Korektor - brawo. Popieram.

Obecna ordynacja wyborcza sprawia, że wybory w Polsce to raczej rozrywka dla mieszkańców naszego kraju; temat, którym można przykryć prawdziwe problemy no i legitymizacja dla rządów kartelu kilku nie różniących się specjalnie od siebie partii, a faktycznie ich szefów. A zagrania PKW sprawiają, że człowiek jeszcze bardziej traci wiarę w realność spektaklu pt wybory.
-
2011/10/07 16:05:57
@Jarek - ja tam nie narzekam. mi jest dobrze i chciałby aby ten stan się utrzymał.
-
Gość: quayal, 89.187.250.133.ip.abpl.pl
2011/10/07 17:03:07
Zgadzam się z Tobą Zuchu. Bojkot wyborów jest często pójściem na łatwiznę i ucieczką przed odpowiedzialnością. Dużo trudniej jest znaleźć kandydata którego chcemy poprzeć, bo to wymaga chociażby poczytania tego co mają do powiedzenia.
-
Gość: krs, 89-77-151-218.dynamic.chello.pl
2011/10/07 17:15:35
Zuch, przez lata miałem stanowisko takie jak ty. Uważałem, że moim obowiązkiem jest iść na wybory. Tak jak płacić podatki, sprzątać kupę po psie, etc. Ale na te wybory nie pójdę. Mam dość skreślania mniejszego zła. Mam dość głosowania przeciw. Nie ma znaczenia czy będzie rządzić PO czy PiS, obie partie będą unikać reform skupiając się na tematach zastępczych.
-
Gość: Inna, host-91.226.39.10.elgrom.eu.org
2011/10/07 20:02:52
Ja na wybory nie idę, bo naprawdę nie znam się na polityce, nie mam o niej zielonego pojęcia, więc nie mogę oddać świadomego głosu. A nie pójdę i nie skreślę kogoś w ciemno, albo kogoś, kogo plakat widziałam na przystanku, bo to też mija się z celem...
-
Gość: 13drows, user-188-33-6-175.play-internet.pl
2011/10/07 20:19:21
Podpisuję się rękoma, nogami i czym tam jeszcze!!! Jeśli nie idziesz na wybory to znaczy, że popierasz tych co wygrali!
-
Gość: mihaut, lmontsouris-152-63-9-9.w193-253.abo.wanadoo.fr
2011/10/07 21:13:11
Sam jeszcze niedawno twierdziłem, że w wyborach udziału nie wezmę, bo mnie to nie interesuje i nie ma kandydata, którego mógłbym poprzeć. A jednak wziąłem (siedzę za granicą i głosowałem korespondencyjnie). Stwierdziłem, że nie mogę przyłożyć ręki do zachowania status quo. I choć mój mały głos może nic nie zmienić, to mam przynajmniej czyste sumienie.
A znalezienie odpowiedniego kandydata wcale nie było trudne. Wystarczyło popytać znajomych lepiej znających się w polityce sympatyzujących z różnymi stornami. Przejrzenie internetu, wywiadów, przemówień, komentarzy. I o dziwo okazuje się, że jest tam gdzieś pewien polityk, którego poglądy są zbieżne z moimi. Jest młody, ambitny, wykształcony, inteligentny i już o wystarczającej pozycji, żeby miał szansę na zrobienie czegoś konkretnego. I mój głos powędrował do niego. Może się zawiodę, może nie. Ale jeśli się dostanie i będzie moim reprezentantem w Sejmie, to będę miał na niego oko.

Ludzie. Weźcie choć odrobinę odpowiedzialności za swój kraj. Tylko nie głosujcie na ślepo. Niech to będzie świadomy wybór. Wystarczy poświęcić zaledwie chwilę.
-
Gość: Wolnościowiec, 078088166105.elblag.vectranet.pl
2011/10/08 10:50:23
Polecam lekturę krótkiego wpisu Gwiazdowskiego i wyjście z galopującej gromady lemingów: www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1039
-
Gość: kokow, acya15.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/08 11:28:38
God bless zuchowi!
-
Gość: mazelin, dvl20.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/08 14:21:19
No cóż, Twój komiks mnie nie obraził, niemniej jednak czuję się odrobinę zniesmaczona. Jak zawsze, kiedy ktoś pozbawia mnie możliwości swobodnego podejmowania decyzji. Mało tego. Wybacz, Zuchu, że to powiem, ale odbieranie ludziom, którzy nie poszli głosować, prawa do krytykowania polityków jest po prostu śmiesznie. Polska jest krajem demokratycznym, w którym kultywuje się zasadę swobody wypowiedzi i każdy ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo do mówienia tego, co chce. I jeszcze jedno. Może zadziwi Was to, co powiem, ale Wasz głos nic nie znaczy. Generalnie jeden głos nie jest w stanie niczego zmienić i to, czy Jaś, Małgosia czy Karolek pójdą głosować czy nie, nie wpłynie na wyniku wyborów. Jasne, tysiąc Jaś, Małoś czy Karolków to zupełnie co innego. Milion też. Ale Ty, odmawiając swojemu koledze prawa do wypowiadania się na temat polityki, postępujesz tak, jakbyś sądził, że ten jego jeden, jedyny głos mógł coś zmienić. Otóż nie mógł. Co więcej, coraz częściej spotykam się ostatnio z twierdzeniem, że jeśli ktoś nie pójdzie na głosowanie to tak, jakby zagłosował na partię, która wygrała. Jest to całkowity absurd. Równie dobrze można powiedzieć, że na tę partię zagłosowali także wszyscy Ci, których kandydaci nie przeszli przez progi wyborcze. Osobiście optuję za tym, żeby obywatele postępowali w sposób świadomy. Jeśli chcą iść na wybory, niech wybierają ludzi, których naprawdę popierają. Jeśli nie chcą, niech robią to w jakimś celu. Jeśli fakt, że nie chcą głosować, jest jakąś formą protestu - w porządku. Wolę, żeby ktoś nie oddał głosu w ogóle, niż żeby zagłosował na jakąś panienkę tylko dlatego, że dzień wcześniej zobaczył na billboardzie jej ładną buzię. Główną wadą - i zarazem główną zaletą - demokracji jest to, że rządzi w niej większość. Większość nie zawsze ma rację. Moim zdaniem powinniśmy dążyć do tego, żeby obywatele podejmowali na wyborach świadome, przemyślane decyzje, a nie do tego, żeby tylko szli głosować i zakreślali krzyżyk, "bo tak wypada".
-
2011/10/08 17:22:35
@mazelin - nieobecni głosu nie mają. to tyle w temacie. a twierdzenie, że nie głosując faktycznie wspierasz jakąś opcję, osłabiając inną nie jest absurdem, tylko faktem.
-
2011/10/08 17:44:09
zuchu - dziękuję! wklejam na fcb. wierzę, że paru moich studentów ruszy dupy jutro i pójdzie... do czego jak czego, ale do tego zawsze ich namawiam zawzięcie...
-
Gość: patyczak, 77-223-224-144.opole.hypnet.pl
2011/10/08 18:14:16
Ja nie pójdę zagłosować, bo się na tym nie znam. Nie mam pojęcia, która partia reprezentuje jakie wartości i jaki jest jej program i co może z niego wyniknąć. Nie muszę się przecież znać na wszystkim. Odnośnie większego lub mniejszego zła, myślę, że jakimś złem jest fakt, że większość głosujących osób, zna się na polityce tak jak ja, czyli prawie wcale. Mam oddać głos na podstawie irracjonalnych przesłanek? Sympatycznego wyglądu czy głosu? Zagłosuję na Palikota, bo luzacki z niego gość i robi sobie jaja? Albo na PO, bo ta nazwa ładnie brzmi.

Nie głosuję, więc nie mam prawa narzekać? A może odwrotnie? Nie mam prawa narzekać, bo sam tak zagłosowałem i mam udział w tym bagnie?
-
Gość: patyczak, 77-223-224-144.opole.hypnet.pl
2011/10/08 18:27:46
Ale może ktoś mnie przekonana do zmiany zdania:) Jestem ignorantem, jakim prawem mam oddać głos? To ważna sprawa, a ja nie umiem przewidzieć skutków oddania tego głosu. Ale może ktoś mnie "rozgrzeszy" i jutro pognam do urn?
-
2011/10/10 18:25:25
Ja uważam, że Ci co nie idą to barany do zesłania na Białoruś albo Kongo.
www.piotrwajszczak.pl/jestes-baran-czy-glosujesz/

Jakby te 50% baranów poszło i zagłosowało na batmana albo myszkę miki to by KORYTO było pokichane, a tak barany robią sobie same kuku. ;)